11.06.2016

Burda 7/2005 model 123 sukienka

Czas nieubłaganie leci a ja zakochałam się w podróżach. Zajęta rozwojem firmy w prawdzie jeszcze mikro, totalnie zapominam o blogu. Real życie jest tak fascynujące, że blog sfera została przeze mnie zupełnie zapomniana.

Dziś na szybciutko o modelu sukienki nr 123 z Burda 7/2005.

Wprowadziłam niewielkie zmiany. Dodałam drugie ramiączka dla wygody noszenia modelu, ponieważ skrzyżowanie oryginalnych szerokich ramiączek nieco dusiło mnie pod szyją. Nie lubię tego uczucia, więc tak pozbawiłam się dyskomfort, czyniąc zarazem ten model bardziej wygodny w noszeniu.

Kolejną zmianą była rezygnacja z patek kieszeni. Uważam, że bez nich model stał się bardziej na czasie.

Sami ocencie.








09.05.2016

Amish Fashion

Wydaje mi się, że siedzę w jakimś Expressie dosłownie w TGV. Dopiero był 2015 rok a już jest połowa 2016 roku. 

Własna firmy totalnie ,,wsysła'' mój czas wolny, który poświęcałam na bloga. 
Częste podróżowanie, z którego niezmiernie się cieszę, wymaga ogromnego angażu czasu i pomysłowości. 

Tu przybywa czasu tam ucieka czas ... 

Nieustannie projektuję, szyję ale czasu na zdjęcia i posty mam dosłownie tyle co wody na pustyni.
 
Z kolei życie jest zbyt piękne i za krótkie, żeby przesiedzieć go przy komputerze i dłubać posty. 
Nie chcę wiecznie oglądać gdzie podróżuje Cejrowski, Makłowicz..., choć wciąga mnie każden odcinek. Sama jestem mega głodna podróżowania.

Jak pogodzić budowanie firmy, pasje krawieckie z pasją poznawania świata? 

Ostatnio zaczynam marzyć o projektowaniu i szyciu ciuszków dla turystek pn. na malowniczych wyspach Cooka. Dlaczego nie? Ale tak jak każdy człowiek, tak i ja sądzę, że im większy mam bagaż doświadczenia, im więcej on mnie kosztował tym trudniej jest spakować się do plecaka.

Życie jest przewrotne. Chcemy dobrej pracy, dobrych zarobków, własnego biznesu żeby mieć między innymi na podróże a gdy już to osiągamy nie mamy czasu na podróżowanie bo ,,pilnujemy wypracowanego stołka.'' Jak z tego wybrnąć, wymotać się...?

.................................................................................................................................................

Fason sukienki zupełnie banalny, dopasowana jedynie zaszewkami piersiowymi i tylnymi. Dosłownie krojona z metra bez użycia wykroju. 
Na środku sukienki wymyśliłam pas powstały z uszycia pięciu szczypanek od lewej strony tkaniny dających przez to efekt zszytych cienkich pasków, ale to tylko mistyfikacja. Bawega jest tkaniną dającą ładne efekty, ale prasowanie jej to wyższa szkoła jazdy (nabłyszcza się).
Koronka dla mnie to zupełny obłęd, przepiękna. Czekała rok na pomysł. Miała być na żabot bluzki, ale w kremowym szyfonie zupełnie by straciła na wartości. Wszystko wieńczy kokardka z resztki lamówki.







26.10.2015

Jesienna kratka

Dlaczego tej jesieni nie ma nigdzie kratki? Czemu pojawia się ona wyłącznie w modzie męskiej? A przecież jest tak piękną tkaniną. Czy moda sieciówkowa ogarnęła zupełnie nasze ulice i tego co nie ma w sieciówkach nie uświadczymy na street? Boimy się tego nosić?
Mimo wszystko będę tej jesieni promować kratkę w jej eleganckiej formie.
W sobotę uszyłam spodnie z delikatnym kantem i głębokimi kieszeniami. Krój prosty i uroczy.