30.12.2014

Przytulny płaszcz

Tak jak pisałam w poprzednim poście, wełna parzona jest bardzo termoizolacyjna w pełni zachowując swoje cechy przytulności i delikatności w dotyku. Będąc wyrobem tekstylnym dość grubym i sytym w strukturze nie jest sztywna i toporna. Przyjemnie otula sylwetkę podkreślając jej wdzięki. 
Płaszcz z wełny parzonej jest jednocześnie gruby ale skóra w nim oddycha a to dla mnie najważniejsza cecha włókien.






28.12.2014

Jak szybko uszyć płaszczyk? czyli model 115 z Burda 9/2009

Zdecydowanie jest to jeden z modeli płaszczy zimowych bardzo szybkich w szyciu.

Ale od początku...

Jakiś czas temu (jeszcze w porze letniej), nabyłam na przecenie dwa kawałki wełny parzonej z gatunku plecionek. Z pewnością nie jest to do końca tkanina ani dzianina. Łączy w sobie obie charakterystyki tych wyrobów włókienniczych. Fantastycznie się szyje, a dodatkowy jej atutem jest jej sytość w dotyku, sprężystość i rzecz jasna termoizolacyjność. 

W związku z posiadaniem dwóch średnich kawałków wełny musiałam nieco zmienić wykrój. Zmiany polegały na wprowadzeniu cięcia pomiędzy rękawem a tyłem, które w oryginale są krojone w jednym kawałku. W ten sposób powstał oddzielny tył i rękaw raglanowy. Wprowadzając tę zmianę wystarczyło wełny na płaszczyk do kolan.

Kolejną zmianą było dopasowanie konstrukcji w talii. Jestem niską, drobną osobą i nie chciałam zbyt obfitego fasonu, zginęłabym w środku.

Trzecią i ostatnią zmianą było wydłużenie szala i nie łączenie go na stałe z płaszczem. Połączyłam go zatrzaskami. W ten oto sposób uzyskałam różne warianty płaszcza, które mogę nosić wedle kaprysu.

Tak więc jak dysponujemy małą ilością czasu polecam model 115 z Burda 9/2009 oraz wełnę parzoną.

Choć konstrukcja wygląda na bardzo wymyślną i złożoną, jest bardzo dobrze opracowana. Przy szyciu wszystko do siebie pasuje i łączy się idealnie na styku konstrukcji. Ten  model jest bardzo udany pod względem wykroju. Na pewno przy konstrukcji pracował dobry specjalista. Dzięki pracy fachowca szyjąc ten model nie traciłam czasu na poprawki, jedynie dopasowałam go w talii, bo tak chciałam. Nie byłam zmuszona do poprawek np. dlatego że marszczy się, ponieważ nie leży itp.













14.12.2014

Burda 9/2010 model 120

Najważniejszą częścią zimowej garderoby jest płaszcz i szalik. Również piękny kapelusz wzbogaci naszą szafę i upiększy sylwetkę. 
Posiadając choćby jeden z nich w zupełnie inny stylu, kolorze czy też fasonie innym niż większość dostępnych w sieciówkach nieubłaganie przyciągniemy spojrzenia przechodniów. 

Nie bójmy się tych spojrzeń. Przecież jest to najlepszy komplement dla naszej pracy. Która z nas szyje tylko i wyłączne by mieć się w coś ubrać? Takie spojrzenia przechodniów na naszą garderobę i zarazem owoc pracy jest bardziej wymowne niż pochlebstwa koleżanek. Coś w tym jest.

Tak więc cieszę się moim nowym owocem pracy. I oto on.