06.01.2014

Płaszczyk z Burdy 10/2010 model 135

Dziś z ostatniej sesji przedstawiam płaszczyk, którego nie pokazywałam na sylwetce.
Jest idealny na tegoroczną zimę. Wprowadziłam niewielkie zmiany do burdowego kroju. Dodałam zaszewki na plecach i dopasowałam go w talii. Pierwowzór jest bardzo kwadratowy i źle czułam się z tak dużym luzem, byłoby mi za zimno. Tak więc zmieniony jest tylko tył.








apaszka: sh
spodnie: style of jeans
płaszczyk: burda 10/2010 model 135 ze zmianami
tkanina: sklep lokalny Kraków
buty: CCC

41 komentarzy:

  1. ciekawy nigdy się z takim nie spotkałam ,ale ja lubię ciekawe ciuszki więc mi się bardzo podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię ciekawe ciuszki, jest nas więcej :)

      Usuń
  2. Wow, ciekawy ten płaszczyk, bardzo oryginalny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam mieć w szafie choć jeden całkiem pokręcony, nie banalny płaszczyk

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ten kolor bardzo do mnie pasuje, jest żywiołowy tak jak ja

      Usuń
    2. Dokładnie to miałam na myśli. A poza tym jest niebanalny, jak Ty :)

      Usuń
  4. http://2.bp.blogspot.com/_rsXg9AfAJBs/TMnFzOwfd-I/AAAAAAAADQQ/sjO1f_fZJ3A/s1600/DSC_0621.jpg z tej burdy ^^

    piękny kolor ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie z tej burdy. Obok tak pięknego flauszu nie mogłam po prostu przejść, musiałam mieć tą tkaninę na płaszcz.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, uwielbiam w nim chodzić.

      Usuń
  6. Ciekawy krój - nawet bardzo. I kolor piękny :)
    Ale jak tak jak na niego patrzę to zimno mi się robi od samego oglądania. Jestem zmarźluchem i taka opcja z otwartym przodem nie sprawdziłaby się nawet jesienią. Zakładasz coś dłuższego pod spód?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zakładam nic dłuższego, u mnie występuje efekt przeciwny do zmarzlucha, mam wieczne ciepłoty, nie lubię upałów. Tylko gdy mam gorszy dzień mogę zmarznąć

      Usuń
  7. Świetny, inny, ciekawy krój tego płaszczyka!
    Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania mojego bloga, postaram się odwdzięczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, takiego płaszczyka brakowało w mojej szafie

      Usuń
  8. Rewelacyjnie w nim wyglądasz! Idealny kolor dla ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego samego zdania jest moja połówka

      Usuń
  9. Przypuszczam, że nie za bardzo grzeje, ale wyglądasz kwitnąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ocieplany ale otwarty, doskonały na tą ciepłą, bezwietrzną "zimę". Jak będą mrozy uszyję drugi, mam już tkaninę czekam na wenę

      Usuń
  10. Ciekawy fason, choć ja zapewne notorycznie bym w nim marzła ;-) I piękny kolor, wyglądasz w nim fantastycznie, gratuluję wyboru :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kolor jest fantastyczny

      Usuń
  11. Z opuszczonymi tymi z przodu też wyglądałby efekciarsko. Bardzo łądnie pasuje i ekstra kolor. Wykonanie też dobre. Ileż pracy musiałaś nad tym poświęcić: podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, również sądzę, że z opuszczonymi "połami" byłby efekciarski. Pomimo dziwnej konstrukcji szył się bardzo szybko, ponieważ przód nie posiada żadnych cięć, ani zaszewek, w tyle wprowadziłam zaszewki i też nie ma innych cięć. Tak naprawdę ten płaszczyk ma bardzo prosty krój tylko dół zawinięty jest do góry.

      Usuń
  12. ciekawe polaczenie i kroj plaszcza :) szaliczek fajnie uzupelnia calosc!
    wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    pozdrawiam i zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie również życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, tak samo najlepszego dla wszystkich odwiedzających mój blog

      Usuń
  13. wyszło super :) w moim stylu !

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ciekawy płaszczyk


    www.confassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Przecudny, wyczekiwałam aż wrzucisz zdjęcia:) no teraz to na pewno muszę go uszyć! myślałam że on jest taki bardziej pudełkowy, dopasowywałaś go z tyłu? wygląda naprawdę rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz tak bardzo jestem niecierpliwa, że najpierw obejrzałam zdjęcia zabrałam się za pytania a przecież wszystko jest napisane;P zdecydowanie lepiej wygląda taki dopasowany, Twoja wersja jest dużo ładniejsza niż w Burdzie. Gratuluję:)

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, mnie również dopasowany bardziej się podoba

      Usuń
  16. KOLOR GENIALNY!!
    ♥ ♥ ♥
    z pozdrowieniami Ola:*
    Z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt bardzo ciekawy, lubię kolor chabrowy. Mam tylko wątpliwości co do praktyczności, bo mi by chyba trochę za bardzo zawiewało :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo byłam ciekawa efektu końcowego - jest SUPER! Kobalt jest jak stworzony do tego fasonu.
    Zazdroszczę "wiecznych ciepłot", ja mam dokładnie odwrotnie niestety.

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo orginalny i podoba mi sie uzycie tego koloru w tym kroju

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Rewelacja. I jak świetnie wyszczupla sylwetkę. Oczywiście Tobie to niepotrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo efektowny a z tym dopasowanym tyłem wygląda cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odważny wykrój. Pieknie wyszedł.

    OdpowiedzUsuń

****
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZENIE MOJEGO BLOGA.
****
THANK YOU FOR VISITING MY BLOG.
****
****
****